Zobacz
31
dzieci, które czekają na swoich opiekunów
NAMGYAL (nr 249)

2008-04-22

article thumbnail NAMGYAL (nr 249), chłopak, ur. 03/03/1992. Od lutego 2008 w VIII klasie. *03.03.1992* JESTEM ZAINTERESOWANY ADOPCJĄ
+ więcej

PHURBU LHAMO (243)

1999-11-29

article thumbnail PHURBU LHAMO (nr. 243) dziewczna, ur. 1993-07-20. Od lutego 2008 w VIII klasie. a. 1993-07-20 JESTEM ZAINTERESOWANY(A) ADOPCJĄ...
+ więcej

Zobacz
198
dzieci, które znalazły już swoich opiekunów
Pomóż
18
studentom i licealistom, którzy czekają na opiekunów
PEMA WANGDU (nr 176)

2005-11-25

article thumbnail PEMA WANGDU (nr 176), ur. 13.05.1989. Pochodzi z ubogiej rodziny. Ojciec Pema Tsering przywiózł chłopca do BCH w 1996. Jest drugi z czwórki rodzeństwa. Ma 2 braci i 1...
+ więcej

SANGYE KHENDO (nr 200)

2008-03-20

article thumbnail SANGYE KHENDO (nr 200), dziewczyna ur. 08.11.1992. W marcu 2008 roku zdała egzaminy kończące X klasę i we wrześniu rozpocznie naukę w XI klasie w collegu....
+ więcej

Zobacz
12
studentów i licealistów, którzy znaleźli już swoich opiekunów.
Odwiedziło nas
gości: 342520

Pobierz
banner lub logo

Pomożesz, umieszczając nasz baner lub logo na swojej stronie.


NYATRI - Fundacja Pomocy Dzieciom Tybetańskim
Nowości
CB Nyatri Login
CB Online
CB Workflows
Gościmy
Odwiedza nas 1 użytkownik
Popularne
Zdjęcie z galerii
Wydarzenia Nyatri
05.04.2008 | 18.00
O Dolanji w Żorac...
01.06.2008 | 11.00
Obudźmy Marzenia
Powered by  MyPagerank.Net
 
Sprawozdanie z pobytu w Dolnaji w grudniu 2006/styczniu 2007  Email
2007-04-15

Witam Państwa serdecznie!

Przekazuję gorące pozdrowienia od wszystkich Wychowanków i Pracowników Bon Children's Home w Dolanji!

Przebywałam służbowo w Dolanji tylko dwa tygodnie na przełomie grudnia'06 i stycznia'07, głównie zajmując się moją pracą zawodową, ale w niektóre dni miałam czas, aby zajrzeć do dzieci. W tym czasie przebywała również z wizytą u dzieci jedna z Mam Serca - Emilia z Warszawy, której bardzo dziękuję za pomoc w zebraniu nowych informacji od dzieci, wykonaniu zdjęć oraz w zakupach dla dzieci w miasteczku Solan.

Image

W styczniu 2007 w BCH mieszkało 262 dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym do 10 klasy włącznie oraz 19 studentów mieszkających w BCH lub poza wioską (w zależności od odległości do szkoły). W sumie BCH liczyło w styczniu 281 wychowanków. W lutym i marcu 2007 doszły nowe dzieci.

Sierociniec BCH kwitnie. Pracownicy nie kryją wdzięczności dla wszystkich Darczyńców, gdyż dzięki coraz większej ilości ludzi sponsorujących BCH prace posuwają się. Dom dla najmłodszych dziewcząt, którego budowa przez pewien czas stanęła w miejscu, będzie dokończony w tym roku. Jak zapewniał mnie sekretarz - Kelsang Dhondup, na Losar dziewczynki powinny się wprowadzić. Niestety, wróciła w tym tygodniu do Polski jedna z Mam serca, Pani Joanna z Poznania, która przekazała wiadomość, że być może dzieci wprowadzą się w kwietniu, jak chcieliby Pracownicy BCH, zanim przyjedzie z wizytą do Dolanji Dalaj Lama XIV. Pani Joanna przypuszcza, że nastąpi to nie wcześniej niż latem. W styczniu rozpoczęły się prace związane z budową placu zabaw dla najmłodszych dzieci poniżej kortu do gry w krykieta. Stary plac zabaw został zamieniony na teren zielony. Dzieci zajmowały się także porządkowaniem terenu wzdłuż schodów na terenie sierocińca: sadziły roślinność, układały kamienie. Trzeba przyznać, że na terenie BCH panuje porządek i czystość.

Image

Dalaj Lama XIV ma przebywać z wizytą w Dolanji 19 kwietnia. Ma odwiedzić nie tylko klasztory męski i żeński, ale także BCH. Dlatego w całej wiosce trwają intensywne prace remontowe. Budowana jest droga do nowopowstałego klasztoru żeńskiego na przeciwległym wzgórzu. Położono beton na drodze prowadzącej od wjazdu do wsi aż do szkoły i BCH. Kończy się upiększanie nowej biblioteki i instytutu naukowego. Dom dla gości również pokryła nowa farba. Budowane są nowe schody prowadzące od klasztoru. Mieszkańcy odnawiają swoje domostwa. Widać, że praca wre.

W BCH dzieci mają coraz lepiej zorganizowaną opiekę medyczną. Higienista Takla, sam będąc wychowankiem BCH, dobrze zna dzieci i stara się je doglądać, jak najlepiej potrafi. 2-3 razy w miesiącu zagląda do sierocińca lekarz z Solan. Coraz więcej dzieci nosi okulary, co świadczy o stałych wizytach u okulisty. Kiedy zwróciłam uwagę na konieczność wizyty u lekarza jednego z nowych chłopców, już następnego dnia Takla zabrał go do lekarza w Solan.

Przyjechałam do Dolanji w dniu rozpoczęcia wakacji szkolnych (około 2-miesiące od 22 grudnia), po rozdaniu świadectw ukończenia klasy. W lutym dzieci rozpoczęły nowy rok szkolny. W minionym roku szkolnym szkoła, do której chodzą dzieci - Central School for Tibetans in Dolanji, osiągnęła bardzo dobre wyniki na tle innych szkół tybetańskich w regionie centralnym. Wszystkie dzieci zdały do następnej klasy. Budynek szkolny także zmienił się w ciągu roku: uzdolnieni plastycznie chłopcy z BCH wymalowali przepiękne, olbrzymie malowidła na ścianach budynków.

Tej zimy wiele dzieci, bo prawie 30, miało szczęście pojechać na wakacje do swoich domów rodzinnych, większość z nich to nasze "polskie" dzieci. Na pewno jest to dla nich najwspanialszy prezent. Przyjechały także odwiedzić swoje dzieci w BCH 3 Mamy z Nepalskich Himalajów ze swoimi młodszymi dziećmi i krewnymi. Radości nie było końca. W ten sposób poznałam Mamę i siostry Sherap Tsomo, sponsorowanej przez Andrzeja i Basię z Nadarzyna oraz Ciocię i kuzynostwo mojej Tashi Wangmo B, która przyjechała odwiedzić swoją córkę w BCH - kuzynkę Tashi. Dzięki temu mogłam sobie wyobrazić jak wyglądałaby Mama Tashi.

Klasy od 8-12 pojechały z Wychowawcą Kielą na wycieczkę do Shimli i Kufri, by popatrzeć na Himalaje, odwiedzić muzeum i pochodzić po śniegu. Wiosną te same klasy były na wycieczce w Chandigarh - wybudowanym w 1958 roku najbardziej nowoczesnym mieście Indii, gdzie znajduje się uniwersytet i wiele szkół wyższych, do których uczęszczają niektórzy absolwenci szkoły w Dolanji.

Image

Kiedy przebywałyśmy z Emilią w Dolanji, przywieziono do BCH paczki i listy od polskich Darczyńców. Wszystkie przesyłki są rejestrowane przez Panią Księgową. Każde z dzieci musi podpisać się w książce rejestracyjnej, że otrzymało list lub paczkę ze szczegółowo wymienioną zawartością. Ponieważ przyklasztorny internat dla chłopców - kandydatów na mnichów (Bon Children's Welfare Centre) od pewnego czasu otrzymuje paczki od swoich Darczyńców bezpośrednio na adres internatu i system ten sprawdza się - tzn. paczki się nie gubią, dlatego Pracownicy naszego BCH także uznali, że lepiej będzie, jeśli będziemy wysyłać paczki bezpośrednio do sierocińca. Wszyscy wyrażali wielką wdzięczność Darczyńcom za ich listy i prezenty, które sprawiają dzieciom ogromną radość. Dzieci - choć nie zawsze umieją jeszcze same napisać list po angielsku i często korzystają z pomocy starszych kolegów, to jednak bardzo chętnie przygotowują laurki dla Swoich Rodziców Serca. Trzeba przyznać, że o ile jeszcze rok temu trzeba ich było "pilnować", by przygotowały laurki, tak teraz robią to bardzo chętnie i nie musiałam im o tym przypominać. Niektóre z dzieci przygotowały po kilka.

W czasie wakacji Pani Tsering - księgowej udało się zebrać od części uczniów ich świadectwa, które skopiowała, dzięki czemu wielu z Państwa mogłam wysłać świadectwa Waszych Dzieci. Świadectwa są w stylu brytyjskim i taki też jest system oceniania. Na świadectwie są wypisane oceny z poszczególnych przedmiotów z wszystkich trymestrów oraz oceny z przygotowania, wysiłku, postępu i chęci do nauki, a także ilość obecności. Najwyższa ocena to A - nasza 6 (wspaniale), a najniższa to F - nasza 1 (niedostateczny). Na ogół dzieci otrzymywały B (= 5 - bardzo dobry) i C ( = 4 - dobry), choć zdarzały się także świadectwa z niemal wszystkimi A. Jeśli któreś z Państwa Dzieci miało słabsze oceny, proszę się tym nie przejmować! Przykład Dawy Palmo B pokazuje, że dzieci w ciągu roku, dwóch potrafią zrobić niesamowite postępy. Dawa trzy lata temu należała do najsłabszych uczniów w swojej klasie, a obecnie należy do najlepszych. Mam nadzieję, że fakt, iż ma ona swoich Rodziców Serca przyczynił się także do jej mobilizacji.

Z danych uzyskanych w BCH wynika, że spośród wychowanków obecnie poza wioską Dolanji uczy się 19 studentów w klasach XI-XII i w szkołach wyższych: w Dheradun w klasie XI uczą się 2 chłopcy i 1 dziewczyna; Na Uniwersytecie Rolniczym w Noynie (niedaleko Dolanji) uczy się 6 dziewcząt i 4 chłopców. Na co dzień mieszkają w BCH. Do collegu w Solan uczęszcza 1 osoba i do Szkoły otwartej dla pracujących (weekendowa) - 1 osoba. Obie mieszkają na co dzień w Dolanji i dojeżdżają do szkół autobusem. Na Uniwersytecie w Varanasi uczy się jedna dziewczyna. Do XII klasy w Chimme School uczęszczają 2 chłopcy i 2 dziewczyny. Razem 19 osób. W marcu 2007 X klasę kończy 11 uczniów (4 chłopców i 7 dziewczyn). Dołączą oni do grona studentów. Od czerwca będzie ich więc 30. Przypomnę, że miesięczny koszt utrzymania wychowanka w szkole poza Dolanji jest o wiele wyższy i wynosi średnio 75 USD. Ponieważ z roku na rok jest coraz więcej studentów - wychowanków BCH, więc jednym z głównych priorytetów jest poszukiwanie Darczyńców, którzy byliby w stanie sponsorować studentów. Warto wspomnieć, że najstarsi absolwenci BCH ukończyli już wyższe szkoły: 2 osoby są wykwalifikowanymi pielęgniarkami i pracują w szpitalu w Delhi. Jeden z pierwszych uczniów, który ukończył ósmą klasę w 1996 roku (wtedy nie było jeszcze w Dolanji klas 9 i 10), właśnie ukończył studia medyczne i otrzymał licencję lekarza. Pracuje we wsi Lipa w Górnym Kinnaurze (region w stanie Himachal Pradesh w Himalajach, niedaleko granicy z Tybetem).

W BCH poprawiła się w ciągu roku jakość ich żywienia, na co bardzo narzekaliśmy będąc tam w marcu 2006. Coraz więcej wychowanków korzysta z udogodnień sanitarnych. Jest już więcej pralek, są także baterie słoneczne, choć z pięciu pracowały tylko 3, bo w dwóch zepsuła się instalacja.

Pod koniec naszego pobytu w Dolanji Dzieci przygotowały dla nas poczęstunek i przedstawienie. A my zakupiłyśmy słodycze dla wszystkich dzieci z resztek pieniędzy przekazanych mi tuż przed wyjazdem z Polski od Sponsorów, które zostały po zakupie prezentów dla ich dzieci. Żałowałam, że nie posiadam kamery. To był prawdziwy, spontaniczny show! Najbardziej zabawni i widowiskowi byli najmłodsi chłopcy, którzy stworzyli boys-band. Śpiewają i tańczą największe hity - głównie indyjskie, ale potrafią także świetnie parodiować. Niektórzy chłopcy ze starszych klas nie wstydzili się i zaśpiewali liryczne pieśni - przypuszczam o treści spod serca. Dziewczęta za to odtańczyły wszystkie szlagiery tybetańskie. Szczególnie zachwyciła nas jedna ze starszych dziewcząt, która okazała się być kompozytorką i autorką przepięknych pieśni tybetańskich i do tego w jej wykonaniu brzmiały cudownie. Tą dziewczyną jest Tsewang Bhumchok - najlepsza uczennica roku 2006. Ma 15 lat i właśnie ukończyła ósmą klasę. Ma starszą siostrę i mamę (tato nie żyje). W BCH mieszka od 1998 roku. W przyszłości chciałaby zostać lekarzem.

Najlepszym uczniem w 2006 roku został Nyima Tsering A, który w kwietniu skończy 17 lat. W BCH mieszka od 1997 roku i uczy się w 10 klasie. W marcu będzie zdawał egzaminy końcowe, a we wrześniu rozpocznie naukę w collegu. Jego marzeniem jest zostać wielkim malarzem artystą.

Na zakończenie jest mi niezmiernie miło poinformować, że polscy Darczyńcy Programu Adopcja Serca stanowią najliczniejszą grupę. Już 90 dzieci sponsorują Polacy, Francuzi - około 40, Austriacy mniej niż Francuzi, Amerykanie - około 15, oraz po kilka dzieci sponsorowanych jest przez Kanadyjczyków, Izraelczyków, Czechów i zapewne jeszcze przez inne nacje. Wspomnę także, że w pierwszej połowie lutego przebywała w Dolanji ekipa Telewizji Polskiej, by nakręcić reportaż o Dolanji dla programu "Na misyjnym szlaku", który ukazuje się we wtorki na I Programie w godzinach popołudniowych. Odcinek o Dolanji powinien ukazać się w drugiej połowie marca i nosić tytuł "Dolanji - polskie serce w Tybecie". Niestety nic mi nie wiadomo, czy na pewno wyemitują film po ostatnich zmianach w kierownictwie TVP. Autorami filmu są Arkadiusz Gołębiewski i Waldemar Czechowski.

Wszystkich Rodziców Serca, którzy odwiedzają Dolanji bardzo serdecznie proszę o napisanie paru zdań o swoim pobycie w Dolanji i podzieleniu się wrażeniami po spotkaniu z Dziećmi.

Z gorącymi pozdrowieniami i wyrazami głębokiego szacunku,

Anna Szymoszyn
Koordynator ds. Adopcji Serca.
Ten adres email jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć ( Ten adres email jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć )

NYATRI - Fundacja Pomocy Dzieciom Tybetu
www.nyatri.org
ul. Warszawska 31/21, 61-113 Poznań.
NIP: 7822332341; REGON: 300089545.

UWAGA!
NOWY NUMER KONTA FUNDACJI NYATRI:
PKO BP S.A. VI ODDZIAŁ W WARSZAWIE
Nr 57 1020 1068 0000 1502 0083 5330.
Zmieniony ( 2008-10-27 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
 
email fundacja@nyatri.org    Copyright © 2005 - Nyatri - Fundacja Pomocy Dzieciom Tybetu