|
Drodzy Rodzice
Serca!
Postanowiliśmy co
kilka miesięcy rozsyłać do Was biuletyn z informacjami o działaniach Fundacji,
pracach Zarządu, kontaktach z BCH, nowościach na stronie i – przede wszystkim – o dzieciach. Ze swej
strony będziemy wdzięczni za Wasze komentarze i pomysły.
Pozdrawiamy
serdecznie
Zarząd Fundacji
01 maja br. odbyło się spotkanie Zarządu z Nyimą Dhakpą
Rinpocze, dyrektorem Bon Children’s Home w Dolanji. Uzgodniliśmy najbliższe
plany na przyszłość, zadaliśmy w Waszym imieniu kilka pytań i dowiedzieliśmy
się o nowych projektach Rinpocze. Niestety, z powodu braku czasu Rinpocze nie
mógł się tym razem spotkać z Wami wszystkimi, ale obiecał, że takie spotkanie
odbędzie się jesienią.
Podczas spotkania
podjęto decyzję, by plany sprowadzenia młodych Tybetańczyków do Polski na
stypendium naukowe zastąpić dwoma projektami: pomocy medycznej i edukacyjnej.
Przyjazd dzieci jest trudnym przedsięwzięciem ze względów
organizacyjnych i finansowych, a korzyść
z tego projektu czerpie niewielka ilość stypendystów. Być może powitacie tę decyzję z żalem, bo
miło byłoby mieć tybetańskich gości u siebie. Zdajemy sobie sprawę, że Wasza
serdeczność, determinacja i dobre serce
mogłyby góry przenosić, i projekt stypendialny na pewno by się udał, ale byłby
– mimo wszystko - mniej korzystny dla wszystkich dzieci z BCH.
W zamian za to proponujemy utworzenie dwóch funduszy: medycznego i
edukacyjnego.
Z funduszu medycznego BCH mogłoby korzystać aby zatrudnić
na stałe pielęgniarkę – w tej chwili nie ma takiej osoby, a jest bardzo
potrzebna. Lekarz regularnie odwiedza
nasze dzieciaki, a w razie potrzeby są one przewożone do szpitala w Solan lub
innych ośrodków medycznych. Natomiast brakuje kogoś na miejscu, kto zająłby się
takimi problemami jak grzybica stóp, opryszczki, ogólna higiena, lekkie
przeziębienia itd. Ponadto, część
funduszu byłaby wykorzystywana w przypadkach awaryjnych, kiedy któreś z dzieci
wymaga specjalistycznego i kosztownego leczenia, przekraczającego zwykłe
możliwości finansowe BCH.
Fundusz edukacyjny wykorzystywany będzie na dopłaty do
czesnego dla dzieci, które kończą naukę w szkole BCH i idą do szkół średnich (a
wkrótce i wyższych). Czesne i opłaty za internat są bardzo wysokie, i mało
których Rodziców Serca będzie stać na opłacenie nauki swoich dzieci. Fundusz będzie stanowił uzupełnienie Waszych
wpłat. Dzięki temu Wasze wysiłki przyniosą jeszcze lepsze efekty!
Mamy nadzieję, że te plany spotkają się z Waszym
zrozumieniem i akceptacją. Oprócz tego z Waszych składek będą kupowane
najpotrzebniejsze rzeczy dla dzieci, według decyzji kierownictwa BCH.
W podziękowaniu za
Wasze serce i pomoc, Nyima Dhakpa Rinpocze przesyła za naszym pośrednictwem
list do Was wszystkich.
Podczas spotkania
zapytaliśmy o kilka spraw związanych z korespondencją z dziećmi, przesyłaniem im prezentów oraz o
informacje zwrotne, jakie BCH powinno przesyłać Rodzicom Serca
Na początek dobra wiadomość: BCH ma już swoją skrzynkę
pocztową, więc przesyłanie paczek będzie łatwiejsze i bezpieczniejsze. Oto
adres, na który należy przesyłać paczki
i korespondencję:
BON CHILDREN'S HOME
G.P.O BOX #23
SOLAN - 173212
HIMACHAL PRADESH
INDIA
Prosimy o przesyłanie listów w podwójnej kopercie: na
zewnętrznej wypiszcie adres BCH, a na wewnętrznej dane swojego dziecka. To ważne, bo w BCH osoba, która zajmuje się
korespondencją od Was wpisuje wszystkie te listy i paczki do rejestru, a Wasze dziecko kwituje ich
odbiór. Dzięki temu unikamy problemów
związanych z zaginięciem listów, oraz wszelkich nieporozumień i
nieprzyjemności, jakie mogą z tego wyniknąć.
Jeśli list/paczka dotrze do BCH (a jak wszyscy wiemy, nie zawsze się to udaje), zostaje
zarejestrowany i trafia w ręce Waszego dziecka.
Rinpocze sugeruje też, by nie przesyłać kredek, materiałów
piśmiennych i tym podobnych przedmiotów – najbardziej potrzebna jest odzież
i ewentualnie zabawki. Jeśli chcecie przesłać słodycze, to lepiej
zrezygnować z czekolady i wysłać twarde karmelki – na pewno lepiej zniosą
podróż.
Jeśli chodzi o komputery, MP3 i inne media elektroniczne: Kierownictwo BCH w pełni
zdaje sobie sprawę z ich roli we współczesnym społeczeństwie. Starsze dzieci
uczą się pracy z komputerem, choć w mniejszym zakresie, niż Rinpocze by chciał,
bo brakuje i sprzętu, i nauczyciela, który pilnowałby, żeby dzieci korzystały z
Internetu we właściwy sposób. Pamiętajmy, że dzieci jest w BCH około trzystu, a
opiekunów tylko dwoje! Z tego względu, nie należy dzieciom przesyłać walkmanów,
discmanów, MP3 ani innych podobnych urządzeń. Dzieciaki są psotne, i różne
pomysły mogą im przychodzić do głowy. Lepiej nie narażać ich na ewentualne
nieprzyjemności.
Drodzy Rodzice, powinniście otrzymywać co kwartał
korespondencję od swoich dzieci lub informacje o nich. Jest to ideał, do
którego dążą obie strony – tybetańska i polska. Do tej pory – jak to zwykle
bywa z ideałami – był on trudno osiągalny, ale wkrótce dopracujemy szczegóły
organizacyjne i korespondencja będzie do Was docierać sprawniej. Oczywiście, sami
możecie pisywać do swoich dzieci dużo częściej i otrzymywać od nich odpowiedzi
niezależnie od kwartalnej korespondencji.
Mamy do Was prośbę: jeżeli do tej pory nie otrzymaliście informacji o wynikach w
nauce, pocztówek świątecznych itd., przekażcie nam o tym wiadomość listownie
albo korzystając z następującego wątku na Forum: http://www.nyatri.fora.pl/wymiana-korespondecji-z-bch,18/. Pomoże nam to w uporządkowaniu tej
sprawy.
Rinpocze niezmiernie
ceni sobie Waszą pomoc, dzięki której BCH może zapewniać coraz lepsze warunki
swoim wychowankom. Jednak, oprócz działalności BCH, pragnie on zrealizować dwa
nowe projekty: budowę izb lekarskich w odległych wioskach tybetańskich oraz
budowę wiejskich szkół.
Izby lekarskie to w jego zamyśle niewielkie budynki,
mieszczące pokój zabiegowy, salkę dla chorych oraz mieszkanie dla personelu.
Będą one służyć mieszkańcom niewielkich wiosek, którzy są pozbawieni wszelkiej
opieki medycznej a bardzo jej potrzebują.
Dzięki temu będą mogli dotrzeć konno do ośrodka i uzyskać pomoc znacznie
szybciej, bez potrzeby długiej i kosztownej podróży do miasta.
Wiejskie szkoły mają krzewić oświatę wśród mieszkańców
wsi, którzy chcą, aby ich dzieci uczyły
języka tybetańskiego, historii oraz religii – tych wszystkich przedmiotów,
których nie wykłada się w chińskich szkołach. Wspierając ten projekt, możemy
przyczynić się do rozwijania tożsamości wśród młodych Tybetańczyków. Polakom
nie trzeba przecież przypominać, jak wielkie ma to znaczenie!
Czekamy na Wasze komentarze, propozycje, pomysły, projekty
i pytania w obu tych sprawach.
1 czerwca Fundacja bierze udział w obchodach
Międzynarodowego Dnia Dziecka organizowanych w Wilanowie przez Stowarzyszenie
Akademia Wilanowska.
Impreza pomyślana jest jako międzynarodowe, wielokulturowe
święto. Zabawa rozpocznie się o 11
i potrwa do 18.
Nasze stoisko stanie w parku przed bramą prowadzącą do
Pałacu w Wilanowie. Będziemy mieli pocztówki, zakładki i publikacje, a na
telebeamie zaprezentujemy działalność naszej Fundacji. Liczymy na to, że o godzinie 14
na dużej scenie przed Pałacem wystąpią tybetańskie dzieci !
Zapraszamy wszystkich do odwiedzenia stoiska. Jeżeli macie
jakieś pomysły – dajcie znać, jest jeszcze sporo czasu i może uda się je
zrealizować.
Jeżeli macie kłopot z przetłumaczeniem listu do dzieci,
przekażcie nam jego treść po polsku na adres:
Ten adres email jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
.
Postaramy się odesłać Wam tłumaczenie w ciągu kilku dni.
|