|
8 sierpnia 2009 Zarząd Fundacji podjął także decyzję o rozpoczęciu drugiej edycji projektu stypendialnego w ramach programu edukacyjnego. Projekt został nazwany „Szkoła w Europie dla najlepszych uczniów z BCH”. W ramach projektu Fundacja Nyatri nawiązała współpracę z prywatną szkołą anglojęzyczną INTERNATIONAL SCHOOL OF POZNAŃ przy ul. Taczanowskiego 18, 60-147 Poznań (www.isop.pl), prowadzoną przez Fundację International School of Poznań, ul. Szadecka 11, 60-161 w Poznaniu. Współpraca polega na przyjęciu przez szkołę na stypendium edukacyjne wybranych przez Fundację Nyatri, a zatwierdzonych przez szkołę uczniów z Bon Children’s Home w Dolanji. Wybór uczniów będzie koordynowany z dyrekcją sierocińca Bon Children’s Home oraz opiekunami prawnymi uczniów i uczennic.
Fundacja Nyatri podjęła się koordynacji załatwiania niezbędnych
dokumentów i formalności w celu zrealizowania projektu, a także
pozyskania rodziny, która zadeklaruje się utrzymywać ucznia/uczennicę i
opiekować się nim/nią przez cały okres pobytu w Polsce (deklaracja
rodziny goszczącej wymaga potwierdzenia przez notariusza). Ponadto
Fundacja Nyatri będzie nadzorować przebieg nauki stypendysty, jego
postępy w adaptacji środowiskowej i pobyt w rodzinie goszczącej, będzie
starać się pozyskiwać środki finansowe lub inne formy pomocy, wspierając
w ten sposób stypendystę i odciążając w miarę możliwości rodzinę
goszczącą. Fundacja Nyatri zobowiązana jest na bieżąco informować
dyrekcję BCH oraz rodzinę ucznia/uczennicy o postępach w nauce i pobycie
w Polsce oraz o wszelkich zmianach, jak i dalszych planach
ucznia/uczennicy. W miarę możliwości będzie pomagała stypendyście w
wyborze kolejnej szkoły po ukończeniu etapu gimnazjalnego, aż do
uzyskania matury międzynarodowej, jeśli stypendysta wyrazi taką wolę,
jego/ jej wyniki w nauce będą bardzo dobre, a rodzina goszcząca będzie
mieć możliwości oraz chęć dalszego utrzymywania wychowanka BCH.
|
|
| Jomsom - stolica Mustangu w Nepalu, skąd pochodzi wiele dzieci
w BCH.
Fot. A. Szymoszyn 2009.
|
 |
|
Widok na ośmiotysięcznik
Annapurna z Jomsom. Fot. A. Szymoszyn 2009
|
|
|
|
Dachy tybetańskich domów w
Mustangu. Fot. A .Szymoszyn 2009
|
Pierwszą uczennicą, której wybór został zatwierdzony zarówno przez
Fundację Nyatri, BCH, jak i Szkołę, została 13-letnia Tashi Wangmo
Gurung, urodzona Górnym Mustangu w Nepalu, uczennica 7 klasy, która od
stycznia 2002 do października 2009 wychowywała się w Bon Children’s Home
i uczyła w Central School For Tibetan’s w Dolanji. Przez cały okres
nauki wyróżniała się bardzo dobrymi ocenami, należąc do najlepszych
uczniów w szkole. Szczególnie pilnie uczyła się angielskiego. Należała
także do szkolnej reprezentacji tańca i śpiewu, która wygrywa wiele
konkursów. Rodzice Tashi zmarli młodo, zanim Tashi skończyła 5 lat.
Rodziną goszczącą uczennicę w Polsce zostali jej rodzice serca, Ania i
Tomek Szymoszyn. Zadeklarowali się osobiście sprowadzić Tashi do Polski,
załatwić niezbędne formalności w Nepalu i Indiach, pokryć koszty
przelotu i transportu, ubezpieczyć uczennicę na terenie Polski,
utrzymywać ją, opłacać wszelkie niezbędne wydatki oraz szanować jej
prawa i traktować ją jak pełnoprawnego członka rodziny.
Przygotowanie do przyjęcia dziewczynki i załatwianie formalności trwało
prawie dwa lata. Na szczęście wszystko się udało! We wrześniu 2009 roku
Ania Szymoszyn i Tashi Wangmo pojechały do Mustangu w celu otrzymania
oficjalnej zgody od wujka Tashi i wyrobienia paszportu.
 |
|
Droga pod Annapurnę. Mustang
2009.
|
|
|
|
Tashi Wangmo z najstarszą
siostrą, ciociami, wujkami i kuzynami w
rodzinnym Mustangu. Fot. A. Szymoszyn 2009
|
Tashi odwiedziła swoje rodzinne strony po ośmiu latach nieobecności.
Zachwyciły ją wysokie Himalaje i była bardzo szczęśliwa, mogąc widzieć
jedną z sióstr, wujów, ciocie, kuzynostwo i siostrzeńców. Rodzina Tashi
była bardzo dumna, że ich krewna wyjeżdża na stypendium do Polski.
Tashi odwiedzili rodzice innych dzieci z BCH i przekazali pozdrowienia i
listy dla swoich synów i córek.
|
|
|
Mamy i rodzeństwo dzieci z
Jomsom mieszkających w Bon Children's Home w
Dolanji. Fot. A. Szymoszyn 2009
|
Na pytanie jednak, czy woli zostać w Mustangu, mieszkać w Indiach, czy
wyjechać do Polski, Tashi zdecydowanie wybrała edukację w Europie.
Ania i Tashi opuszczały himalajskie królestwo Mustangu z
przeświadczeniem, że pewnie Tashi wróci tu dopiero, kiedy będzie
dorosła, zostawiając za sobą przepiękne krajobrazy gór i kultury
tybetańskiej.
Pogoda nie sprzyjała i musiały 2 dni wędrować przez góry pieszo, zanim
dotarły do drogi nie zasypanej już przez kamieniste i błotne lawiny, po
której kursowały autobusy. Tashi przypomniała sobie wtedy, jak
wędrowała prawie całą drogę z Mustangu do Pokhary pieszo zimą w grupie
innych małych dzieci. Wędrówka trwała wtedy prawie cały tydzień, zanim
dotarli do granicy indyjskiej, a stamtąd do Bon Children’s Home w
Dolanji.
 |
|
Tashi na wiszącym moście nad
Kali Gandaki. Mustang. F ot. A. Szymoszyn
2009
|
Ania i Tashi pojechały do Dolanji, aby pomóc przy „Akcji Dentysta Dla
Dzieci Tybetu” oraz pożegnać się z kadrą i innymi wychowankami BCH.
Koledzy i koleżanki Tashi przygotowali wspaniały wieczór tańców i śpiewu
wraz z poczęstunkiem. Wszyscy byli bardzo wzruszeni, gratulowali Tashi i
składali jej życzenia oraz dobre rady. Tashi zabrała ze sobą wiele
listów i kath na szczęśliwą podróż.
|
|
| Najlepsze
koleżanki Tashi Wangmo z BCH. Dolanji. Fot. A. Szymoszyn 2009.
|
Tashi otrzymała wszelkie niezbędne dokumenty oraz polską wizę studencką i
25 października 2009 roku rozpoczęła swoją wielką przygodę, przylatując
do Polski.
Pierwszy tydzień spędziła w domu u swoich rodziców serca, oswajając się z
nowym krajem, kulturą, zimną pogodą, ludźmi. 2 listopada rozpczęła
naukę w szkole w I klasie gimnazjum (G8). Jest w klasie z czterema
innymi uczniami, którzy płynnie mówią po angielsku, więc rozpoczęcie
nowego życia szkolnego dla Tashi nie było takie straszne. Szkoła
spodobała jej się od razu i bardzo lubi do niej chodzić, choć nie
przeczy, że jest dużo zadań domowych, a biologia, chemia i fizyka są
bardzo trudne. Choć brytyjski akcent Nauczyciela angielskiego, jest dla
Tashi obcy (w Indiach nauczyciele mówią z indyjskim akcentem) i niekiedy
niezrozumiały, to jednak najbardziej lubi angielski, niemiecki i
polski. Nadal jeszcze jest nieśmiała, ale z tygodnia na tydzień coraz
bardziej się otwiera i nabiera pewności siebie.
W nowym domu pod Poznaniem ma swój własny
pokój, a dzieci Ani i Tomka przyjęły ją gorąco jak starszą siostrę.
Kilkoro przyjaciół domu i Fundacji zaopatrzyło Tashi w pełną garderobę
oraz kieszonkowe. Tashi powoli poznaje otoczenie, kulturę, język,
tradycje, życie rodzinne i innych rówieśników. Mamy nadzieję, że ten
pierwszy rok nie będzie dla niej zbyt trudny i zechce kontynuować naukę w
kolejnych klasach.
Kadra BCH oraz Fundacja Nyatri liczą na to, że przykład Tashi Wangmo
zmobilizuje innych uczniów do bardziej wytężonej pracy, uczenia się
angielskiego i zdobywania coraz lepszych stopni.
Osoby zainteresowane działalnością Szkoły International School of Poznań
zapraszamy na jej stronę internetową: www.isop.pl.
|